Oferta i ceny

Co dostajesz i ile to kosztuje.

Wszystko na tej stronie. Nie ma wyceny do wysyłania i nie ma niczego, co zmieni się po starcie.

01 / W cenie

Strona i jej prowadzenie.

Jedno miejsce, jedna strona, jeden numer do mnie. To, co poniżej, obejmuje zarówno wdrożenie, jak i miesięczną opłatę.

Strona pisana ręcznie

Bez kreatora i bez wtyczek. Otwiera się na telefonie w sekundę, także przy słabym zasięgu.

Hosting, domena, SSL

Domena zarejestrowana na Twoje dane i przedłużana. Jeśli już ją masz, przenoszę. Bez osobnych rachunków.

Godziny, adres, telefon, dojazd

Na pierwszym ekranie. Zgodne z wizytówką Google, żeby nikt nie trafił pod zamknięte drzwi.

Oferta i ceny

Karta, cennik zabiegów, katalog — cokolwiek sprzedajesz. Czytelnie, bez powiększania.

Formularz zapytań

Rezerwacja, umówienie wizyty, zamówienie na dzień. Trafia prosto na Twoją skrzynkę, z datą i szczegółami.

Zmiany w 48 godzin

Ceny, godziny, zdjęcia, przerwa świąteczna. E-mail do mnie, gotowe w 48 godzin, bez limitu.

Naprawy

Jeśli coś przestanie działać, naprawiam. Nie jest to liczone osobno.

Krótka informacja co miesiąc

Ile osób zadzwoniło, kliknęło dojazd albo wysłało zapytanie. Jeden e-mail, bez logowania.

Czego w cenie nie ma

Sklepu internetowego, rezerwacji i zamówień online. Tego nie buduję. Jeśli korzystasz z Booksy, ZnanyLekarza, Pyszne.pl albo własnego systemu, zostaje tak jak jest, a strona prowadzi do niego jednym dotknięciem.

Fotografii. Pracuję na tym, co masz, i powiem wprost, kiedy zdjęcie zrobione telefonem przy oknie wyjdzie lepiej.

Reklam i mediów społecznościowych. Tym się nie zajmuję.

02 / Ceny

Podane wprost, zanim zapytasz.

Nie jestem najtańszy i nie o to chodzi. Płacisz za dwie osoby, które znasz z imienia: Jordana, który zrobił stronę, i Dimę, który ją zmienia, kiedy trzeba.

Płatność kartą lub BLIK-iem przez Stripe. Nigdy przelew na prywatne konto. Do każdej płatności potwierdzenie na e-mail.

450na startpo akceptacji podglądu, przed publikacją
450przy uruchomieniuw dniu publikacji na Twojej domenie — razem 900 zł wdrożenia
200miesięcznie, od 31. dniahosting, domena, SSL, wszystkie zmiany, naprawy

Ta sama kwota co miesiąc, bez dopłat i bez niespodzianek. Bez umowy na czas określony — rezygnacja to jeden e-mail, bez opłaty i bez faktury końcowej. Szczegóły: zwroty i rezygnacja.

03 / Pytania

Pytania, które naprawdę padają.

Także te niewygodne. Jeśli Twojego tu nie ma, napisz — odpowiedź będzie w tym samym tonie.

Czy to tylko dla gastronomii?

Nie. Kwiaciarnia, gabinet, salon, warsztat, sklep — każde miejsce, które ludzie sprawdzają na telefonie, zanim przyjdą. Najwięcej zrobiłem dla gastronomii, bo od niej zacząłem, i to widać w realizacjach.

Sama strona wygląda tak samo dla każdego z tych miejsc: co oferujesz, kiedy otwarte, jak dojechać, jak zadzwonić. Zmienia się słownictwo — karta, cennik, katalog — nie zadanie.

Nie znam tej firmy. Skąd mam wiedzieć, że to nie oszustwo?

Słuszne pytanie. Każda strona, którą zrobiłem, jest wymieniona z nazwy i miasta w realizacjach — te miejsca da się sprawdzić samemu, bez pytania mnie o zdanie.

Płatność idzie przez Stripe, kartą lub BLIK-iem. Nie proszę o przelew na prywatne konto, o gotówkę ani o kody podarunkowe. I widzisz swoją stronę działającą, zanim cokolwiek trzeba zapłacić.

Jak wygląda darmowy podgląd?

Napisz, co prowadzisz i gdzie — a ja zrobię działającą stronę Twojego miejsca i odeślę link. Za darmo i bez zobowiązań: możesz ją otworzyć na telefonie i komuś pokazać. To działająca strona, nie obrazek strony.

Czasem robię taki podgląd z własnej inicjatywy, zanim się odezwę — wtedy pierwsza wiadomość ode mnie zawiera od razu gotowy link. Tak czy inaczej: jeśli nie chcesz iść dalej, podgląd znika z sieci i nic za niego nie płacisz.

Kto właściwie robi moją stronę?

W Webrionie jest nas dwóch. Ja, Jordan, rozmawiam z Tobą na początku — pytam, co prowadzisz i co strona ma naprawdę robić — a potem piszę ją sam, od pierwszej linijki do publikacji.

Po starcie stroną zajmuje się Dima: regularne aktualizacje i zmiany, o które poprosisz — nowe ceny, godziny, zdjęcia. Nie ma agencji, podwykonawców ani kolejki zgłoszeń. Twoją stronę znają z imienia dwie osoby i obie odbierają.

Do kogo należy strona i domena?

Do Ciebie. Domena jest zarejestrowana na Twoje dane, a zdjęcia i teksty są Twoje.

Przy odejściu przekazuję kod authinfo, którym przenosisz domenę do dowolnego rejestratora, i wysyłam pliki strony. Nic nie jest trzymane jako zakładnik.

Co się stanie, jeśli przestanę płacić?

Strona działa do końca opłaconego miesiąca, potem znika. Domena zostaje u Ciebie, pliki wysyłam.

Nie ma opłaty za rezygnację ani faktury końcowej. Rezygnacja to jeden e-mail.

Czy muszę dostarczyć zdjęcia?

Nie musisz. Jeśli masz swoje, wykorzystam je — nawet te z telefonu. Jeśli nie, buduję stronę tak, żeby działała bez galerii: oferta, godziny, dojazd i telefon wystarczą, żeby ktoś się zdecydował.

Powiem też wprost, kiedy jedno zdjęcie zrobione w dzień przy oknie da lepszy efekt niż wszystko inne, co da się na stronie poprawić. Fotografią się nie zajmuję i nic za nią nie doliczam.

Czy mogę sam zmieniać treści?

Nie ma takiej potrzeby i celowo nie ma panelu do logowania. Wystarczy wysłać nowy cennik albo nowe godziny — zdjęcie kartki, PDF, zwykły e-mail — a zmiana jest online w ciągu 48 godzin, tyle razy w miesiącu, ile trzeba.

Panel brzmi dobrze do chwili, w której trzeba do niego wrócić po pół roku i przypomnieć sobie hasło. Wyjątek robię tam, gdzie to ma sens: kwiaciarnia, w której bukiety zmieniają się codziennie, dostała prosty panel do zdjęć — bo 48 godzin to dla kwiatów za długo.

Dlaczego to tańsze niż wycena z agencji?

Dwie osoby, praca z domu, bez biura i bez agencyjnych narzutów. Większość tego, co liczy agencja, to ludzie, z którymi nigdy byś nie rozmawiał.

Poza tym nie buduję sklepów internetowych, systemów rezerwacji ani zamówień online — a to właśnie tam zwykle idzie duża część kosztu.

Czy muszę podpisywać umowę na czas określony?

Nie. Rozliczenie jest z miesiąca na miesiąc, a rezygnacja to e-mail do mnie.

Mam już stronę. Czy to jest mi potrzebne?

Może nie. Jeśli obecna strona szybko otwiera się na telefonie, pokazuje właściwe godziny i tegoroczne ceny — zostaw ją.

Piszę o tym dlatego, że dość często jedna z tych trzech rzeczy nie działa — i zwykle widać to w minutę. Jeśli u Ciebie wszystkie trzy są w porządku, powiem to wprost i nie będę namawiał na nic więcej.

Czy mogę zobaczyć stronę przed zapłatą?

Tak — i tak to się zawsze zaczyna. Najpierw robię podgląd, potem go oglądasz, a o pieniądzach rozmawiamy dopiero wtedy, kiedy powiesz, że jest dobrze.

Ten podgląd to jest ta strona — nie makieta i nie szablon z wklejonym logo. Jeśli dostałeś już ode mnie link, to właśnie o nim mowa.

A jeśli mi się nie spodoba?

Napisz, co jest nie tak, a poprawię. Dzieje się to przed jakąkolwiek płatnością i nie ma limitu poprawek.

Jeśli mimo to nie będzie dobrze, rozstajemy się w zgodzie. Nic nie płacisz.

Czy strona może mieć zamówienia online albo rezerwacje?

Nie buduję ich sam — to trudno zrobić dobrze, a dobre systemy już istnieją. Jeśli korzystasz z Pyszne.pl, Booksy, ZnanyLekarza albo własnego systemu rezerwacji, zostaje tak jak jest, a strona prowadzi do niego jednym dotknięciem.

Przepisywanie tego kosztowałoby więcej i działałoby gorzej.

Jak płacę?

Kartą lub BLIK-iem, przez Stripe. Za każdym razem dostajesz potwierdzenie na e-mail.

Nie przyjmuję gotówki, kodów podarunkowych ani niczego, czego nie da się cofnąć, i nie proszę o przelew na prywatne konto. Jeśli ktoś podający się za mnie o to poprosi, to nie jestem ja.

Kontakt

Zobacz swoją stronę, zanim za nią zapłacisz.

Napisz dwa zdania o swoim miejscu i podaj adres — odeślę działającą stronę do obejrzenia. Za darmo, bez zobowiązań. Odpisuję ja, nie asystent, a jeśli to nie ma sensu, powiem to wprost, zamiast sprzedawać.