O mnie
Nazywam się Jordan. Robię te strony sam.
Jest nas dwóch. Ja, Jordan, rozmawiam z Tobą na początku — o tym, co prowadzisz i co strona ma dla Ciebie zrobić — i buduję każdą stronę sam, od pierwszej linijki do publikacji. Dima prowadzi ją po starcie: regularne aktualizacje i zmiany, o które poprosisz.
Webrion nie jest agencją. Nie ma zespołu programistów, nie ma podwykonawców i nie ma opiekuna klienta, który przekazywałby sprawy dalej. Kiedy zostajesz klientem, rozmawiasz z nami dwoma — i z nikim więcej.
Kiedy piszesz e-mail, czyta go człowiek, który zna Twoją stronę — nie system zgłoszeń. Nie ma numeru sprawy i nie ma kolejki. Jeśli ma się zmienić cennik albo godziny, wystarczy napisać, a Dima wprowadza zmianę w ciągu 48 godzin.
W agencji byłbyś klientem numer trzysta któryś, w kolejce za większymi budżetami. Wolę pracować z niewielką liczbą miejsc, których nazwy naprawdę znam. Dlatego zmiana zajmuje dwa dni, a nie dwa tygodnie.
Rozmawiam bezpośrednio z właścicielem albo z osobą, która prowadzi miejsce na co dzień — bo to ona wie, co się zmienia w ofercie i kiedy zmieniają się godziny. Nie potrzebuję briefu ani spotkania wdrożeniowego. Wystarczy oferta, kilka zdjęć i godziny otwarcia.
Zaczynałem od gastronomii i to widać w realizacjach: restauracje i kawiarnie w Poznaniu, Katowicach, Raciborzu, Bielsku-Białej i Złotowie, cztery lokale w Teksasie. Kwiaciarnia w Bełchatowie pokazała mi, że podejście jest to samo dla każdego miejsca, do którego ludzie przychodzą: ustalić, co strona ma naprawdę robić, zrobić dokładnie to i pilnować, żeby była aktualna.
01 / Konkrety
- Jeden autor. Każdą stronę pisze Jordan, od początku do końca; zmiany po starcie wprowadza Dima.
- Płatność przez Stripe, kartą lub BLIK-iem. Nigdy przelew na prywatne konto.
- Wszystko należy do Ciebie — domena, zdjęcia, treści.
- Z miesiąca na miesiąc. Rezygnacja e-mailem, bez opłaty.
Kontakt
Zobacz swoją stronę, zanim za nią zapłacisz.
Napisz dwa zdania o swoim miejscu i podaj adres — odeślę działającą stronę do obejrzenia. Za darmo, bez zobowiązań. Odpisuję ja, nie asystent, a jeśli to nie ma sensu, powiem to wprost, zamiast sprzedawać.
Albo e-mail: kontakt@webrion.pl